Pozytywnie – Negatywnie.

Weekend minął nam super. Specjalnie napisałam „nam”, chociaż miałam na myśli tylko siebie. Nie wiem, jak reszcie minęła sobota z niedzielą, gdyż praktycznie się z nimi nie widziałam. Ale przyznaję, że był to bardzo relaksujący weekend! W sobotę dyżur w nowym punkcie testowym 8:00 – 22:00. Cisza, spokój, ogólnie zupełne przeciwieństwo zeszłego weekendu. Bo nawet pogoda była słoneczną. Jakbym wiedziała, że tak będzie, wzięłabym książki, aby przynajmniej szlifować swój niemiecki. Serio! Ale, że nie byłam przygotowana, zmuszona byłam (naprawdę, ZMUSZONA) improwizować, tzn rozwalić kilka leveli CandyCrush i innych gier. Telefon ładowany trzy razy i trzy razy naładowany. Tak, jak tydzień temu, nienawidziłam wszystkich ludzi, tak teraz, pragnęłam aby przychodzili. „Gdzie jesteście, kochani? Czy nikt nie chce iść do kina, knajpy, napić się piwka w to słoneczne popołudnie?… w ten sobotni wieczór??” Trochę podziałało, bo pod wieczór zaczęli się schodzić, dzięki czemu udało mi się dotrwać do 22:00 bez większego uszczerbku na zdrowiu psychicznym. Niedziela, to szybkie dziesięć godzin, od 8:00 do 18:00, z bardzo przemiłą i kochaną współpracownicą. Wracałam do domu, a wskaźnik relaksu weekendowego pokazywał 120%. Byłoby 150% ale 30% odjęłam za sobotni powrót do domu. Jak już musicie wiedzieć, to pomyliłam z cztery razy drogę powrotną – Kolonia jest ogromna, a ja nienauczona jeżdżenia autem po dużych miastach. „Skręć łagodnie w prawo, następnie skręć w prawo, a potem na rozwidleniu skręć w lewo, potem w lewe prawo, a jak będziesz na środku skrzyżowania to zawróć, zmień pas na lewy i zawróć!” Nie ma sensu tego ogarniać, za pierwszym razem dobrze nigdy nie pojadę (ani za czterdziestym!).

Kolejna nagroda: gdy tylko weszłam w niedzielę do domu, dzieciaki przypomniały sobie, jak bardzo kochają mamę i biegiem popędziły przytulić swoją ukochaną rodzicielkę. W ciągu ostatnich miesięcy (dokładnie ośmiu), czyli odkąd mieszkamy w Niemczech, zapomniałam, że można w ogóle tęsknić za dziećmi. „Mama! Mama! <tuli, tuli> Bardzo Cię kocham!” Takiego powitania nie pamiętam od czasów… eee… bardzo odległych. Ale miłość, miłością, obowiązki wobec szkoły należy spełnić i jechać z dzieckiem do najbliższego centrum testowego, zrobić szybki test do szkoły. Panowie testerzy już znają mojego młodego dziedzica, są śmiechy, są uciechy, jest nagroda za odwagę w postaci cukrowej kulki – chupa chupsa. Wracamy do domu i miło rozmawiamy na kanapie, korzystając z tego, że dzieci są takie grzeczne (takie grzeczne!), gdy nagle stary mówi: „druknij młodemu wynik, już powinnaś dostać na maila”. Właśnie, całkiem zapomniałam! Otwieram maila, otwieram plik z wynikiem, wpisuje hasło bo oczywiście jakieś pieprzone rodo czy kij wie co, i szok. POZYTYWNY!

Pozytywny wynik testu, chibi positiv anime

– Młody jest pozytywny.

– Co ty gadasz?

– To gadam, co czytam!

No i ch*j! Że sobie tak siarczyście przeklnę. Nie pójdzie do szkoły. Trzeba zrobić PCR, poinformować szkołę. Odkąd dzieci wróciły po feriach bożonarodzeniowych do szkół, cięgle ktoś w klasie jest chory – mam tu na myśli covid, bo jak wiadomo reszta nikogo nie obchodzi. Testy robione w szkole (dwa razy w tygodniu) ciagle wychodzą pozytywne. Ale młody, do tej pory wciąż walczył, to jest mój mały wojownik, mały Son Gohan! Niepotrzebnie mówiłam, że mój pierworodny od czasów korony jest niezniszczalny. Pewnie wszechświat postanowił to sprawdzić.

Ciekawe, czy jakbym powiedziała na głos, że gdybym miała tyle pieniędzy, że mogłabym kupić taką… powiedzmy… Warszawę* to w dalszym ciągu byłabym taką samą facetka, jaką jestem teraz… to czy wszechświat chciałby sprawdzić, czy mówię prawdę?

*nie mam pojęcia czy można sobie kupić jakąkolwiek stolicę, ale szybko sprawdzając w Googlach pod hasłem „ile kosztuje Warszawa?”, znalazłam tekst z marca 2019, że tegoroczny budżet miasta po stronie wydatków wynosi 19 mld 213. mln zł. Kto wie, skąd wziąć 19 miliardów?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s