Drukarka i PMSy

Nadal męczy mnie suchy kaszel. To jest okropne! Wszyscy w rodzinie już dawno zapomnieli o dolegliwościach (albo w ogóle ich nie mieli, jak choćby główny winowajca, co tę zarazę sprowadził do domu), a ja, męczę się dalej. Za jakie grzechy? Przecież nie mogę być tak wysoko na boskiej liście osób, które mają być gnębione w imię jakiejś niezrozumiałej pokuty?? Ostatnio byłam nawet całkiem miła, naprawdę! Przysięgam!

Skończył mi się tusz do drukarki. Nie żebym coś ten tego, żaliła się, czy jak, ale specjalnie sprawdziłam na Amazonie, kiedy ostatni raz zamawiałam tusz (bo wydawało mi się, że było to dosłownie wczoraj!) – 18 grudnia 2021. Wczoraj był 20 luty. I w moim domu najwyraźniej żyją krasnoludki, które drukują bajki dla swoich dzieci, albo sekretną ustawę o zachowaniu tajności egzystencji kransoludów przed ludźmi. Kurde! Nie skłamię teraz, jak powiem, że drukarki używałam tylko do drukowania wyników szybkich testów covidowych dla JEDNEGO dziecka i tylko do szkoły. Także przyjrzyjmy się faktom: przed świętami nie było pozytywnych wyników w klasie, to nie trzeba było testować dzieciaków poza szkołą. Do szkoły wrócili 10go stycznia i zaraz, chwilę potem, zaczęły się „pozytywne” wyniki. Aby młody mógł chodzić „normalnie” do szkoły, testowałam go codziennie od niedzieli do czwartku począwszy od… momencik, sprawdzę informacje ze szkoły… no tak, od 18go stycznia. To, od 18 stycznia do wczoraj – 20 lutego, ile ja tych kartek wydrukowałam?? Odejmując cały tydzień, bo przecież dzieciak miał 7dniową kwarantannę?? Śmiech na sali! Tusz za 30 euro. Ja wiem, że skąpstwo to nie jest jakaś dobra cecha, ale to jest po prostu rozbój w biały dzień! I później nagle, wypada taki czas, jak choćby wczoraj, że chcesz wydrukować test do szkoły, aby ten dzieciak w chacie bez sensu nie siedział (i cię przy okazji nie denerwował) a tu zonk! Wydrukowane do połowy. No przyznajcie, że idzie się wkurzyć!

Angry chibi with drucker, angry mama

– Miałaś kupić nową drukarkę jeszcze w grudniu, jak się zastanawiałaś, czy nie wywalić starej przez okno, pamiętasz? To było wtedy, jak cały blok słyszał, jak bardzo denerwuje Cie „ta stara (i kilka niecenzuralnych epitetów) drukarka”? To nie marudź teraz!

Głos rozsądku się odezwał. Czyli głos starego. Nie marudź! Co on może wiedzieć o marudzeniu? Od wygłaszania pouczających tekstów, to jestem ja! A tu, po prostu pojawił się ciąg, następujących po sobie zdarzeń, które mnie wkurwi… zdenerwowały! I nie wytrzymałam!

Rano: Gofry owsiane na śniadanie. Dzieciak nr 2 „Czy te gofry są z owsianki? ALE JA NIE LUBIĘ OWSIANKI W GOFRACH!!!!”

Później: Dzieciak nr 1 drze kłapaczkę, jakby go ze skóry obdzierali. „AAAAAAA” + plus charakterystyczne tupanie wkurzonego człowieka. Sąsiedzi są pewnie zachwyceni! „Co się tu dzieje??” „On założył pierwszy majtki i na mnie nie poczekał!!!”

Obiad: Rozmawiam ze starym na bardzo ważne tematy, dotyczące zmian, mających niedługo nadejść… gdy z drugiej części stołu dzieciak nr 1: „Czy wy musicie ciągle gadać? Chciałem coś powiedzieć, ale nie mogę, bo wy ciągle gadacie! Jak mnie to wkurza! Jak chce iść spać, to też nie mogę, bo wy ciągle GADACIE!!!” … No i się znowu dowiedzieliśmy czegoś o sobie. Milutko.

Czas do kąpania:”On idzie pierwszy się kąpać!” „Nie!!! NIEEE!!! Ja byłem wczoraj pierwszy! Teraz on!” „Nie, to ja byłem wczoraj pierwszy, ty kłamiesz!!!” „Nie idę się dziś kąpać!” – chociaż w jednej kwestii dzieci są zgodne! Żaden nie idzie się kąpać pierwszy! Alleluja!

Jakąś godzinę od zagonienia dzieciaków do spania, wchodzę do ich pokoju, światło zapalone, dzieciaki układają jakąś układankę rozpłaszczoną na podłodze. „Czemu nie śpicie? Przecież jutro do szkoły trzeba iść?!!” „Bo my się chcemy bawić!” Dwudziesta druga godzina zaraz, a oni się chcą bawić… no gdzie się podział mój nerwosol???!!!

A skoro wszystko mnie denerwuje, to oznacza, że zbliżają się moje ulubione dni, kiedy wszystko, ale to zupełnie wszystko, mogę zwalić na PMSy i na okres.

Dlaczego się wszystkiego czepiasz? – Bo mam okres (czyt. bo lubię i mogę!).

Zjadłaś całe pudło lodów? – Tak, bo mam okres (bo lubię i mogę).

Dlaczego cały czas się wydzierasz? – Bo mam okres (czyt. bo lubię i mogę i nikt mnie w tym domu nie słucha i nierozumie!).

Niech moc będzie z Wami.

PS. Tak, zamówiłam nową drukarkę. I tak, przypomniałam sobie, że jeszcze trochę drukowałam ćwiczeń z niemieckiego 🙂

8 comments

  1. Powinni wymyślić jakieś tuszowe perpetuum mobile do drukarek. Ja dopiero przed zakupem tego ustrojstwa, ale już czuję niedowierzanie, na widok kończącego się tuszu (jak zwykle nie w porę). Co by nie mówić, dwójka dzieci dostarcza Ci multum rozrywki 😉

    Polubione przez 1 osoba

    • Dlatego zamówiłam laserową drukarkę. Jest niestety droższa, toner też jest droższy- ale piszą, że jeden toner to 1100 wydrukowanych kartek.

      Polubienie

  2. Miałam z tuszem to samo kiedyś jak zamówiłam tani zamiennik z allegro, w którym zwyczajnie tuszu było na tydzień. Oszustwo.
    Wczoraj mąż zapytał czy będę chciała kiedyś mieć drugie dziecko, chyba już znam odpowiedź 😂😂

    Polubienie

    • Ale ja kupiłam oryginalny tusz hp za 30€, dlatego mnie to tak bolało. A odnośnie dzieci: jako młoda -młodsza ja, chciałam mieć dwójkę dzieci, w obawie, że jedynak byłby rozpieszczony (choćby jak syn mojej siostry), a jak będzie dwójka to się będą dzielić, razem bawić… Mama mi powiedziała, gdy urodził się mój pierwszy, że najlepiej jedno po drugim, mała różnica wieku to więcej wspólnych tematów. Może byłoby inaczej jakbyśmy od początku razem z mężem brali udział w „uporaniu się” z tymi dwoma temperamentami… ale ja długo sama ich wychowywałam, mąż co jakiś weekend przyjeżdżał… No i ja ogolnie lubię się czepiać i marudzić 😅🤣

      Polubienie

      • Oczywiście co do dzieci żartuję, ja sobie nie wyobrażam żeby ten mój mały łobuziak był sam. Zawsze kieruję się taką myślą, że nie chciałabym go samego zostawić na tym świecie, a rodzeństwo to zawsze jakieś wsparcie, choć wiadomo że różne są sytuacje rodzinne. Ja myślę, że te wszystkie poranne dyskusje i sprzeczki mają swój urok. Dobrze, że dzieciaki mają swój temperament, nudno by było w innym przypadku 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s