Wizyta w konsulacie

Nadszedł dzień, ustalonego kilka dni temu TERMINU na „zdjęcia do paszportu”. Pani oczywiście, zanim przystąpiła do pracy, skrupulatnie sprawdzała paszport covidowy z dowodem osobistym, aby przypadkiem jakiś covidowy oszust nie przyszedł robić zdjęcia do paszportu! Gdy okazało się, że moje dokumenty są w porządku, zaprosiła mnie na krzesło, zrobiła trzy razy foto („może się Pani trochę uśmiechnie? – eeee… nie lubię swojej twarzy z uśmiechem, zmarszczki mi się robią pod oczami… – aaa, okeeej”), później poklikała na kompie dwie minutki i gotowe. Byłam tam pięć minut. No, ale termin trzeba robić z tygodniowym wyprzedzeniem! Oczywista oczywistość! Tak już musi być.

Teraz można ruszać załatwiać paszporty. Całe szczęście, mieszkamy niedaleko konsulatu w Köln. Stary nie musiał specjalnie brać wolnego. Termin udało się ustalić na 16:35, więc powinnam otrzymać jakąś nagrodę za osiągi w planowaniu, czy coś takiego…

– Nie zdążę wrócić z pracy do domu. Spotkamy się w Kolonii, wyślę Ci pinezkę z adresem firmy – rzekł Stary, jak gdyby nic, jakby do swojego kolegi po fachu, który też urodził się za kółkiem.

Nie znacie mnie od tej strony, to wam powiem, że zaje.bisty ze mnie kierowca! Mam wrażenie, że te wszystkie żarty o „babach” za kierownicą, są o mnie. Mam małe auto, w automacie – kogoś to dziwi? Skręcanie, zmiana biegów i patrzenie na drogę to za dużo czynności do wykonywania na raz, dla jednej osoby. Jazda stała się przyjemniejsza, gdy zamieniłam skrzynię manualną na automatyczną, ale to nie sprawiło, że z beznadziejnego kierowcy, zamieniłam się w króla szos!

Obecnie mieszkamy w mieście liczącym 167k mieszkańców, Kolonia ma tych ludzi trochę więcej, ot, ponad milion… wychowałam się w mieście, liczącym 125k mieszkańców… Także zapewne rozumiecie mój strach przed wielką metropolią z milionem ulic, drogami szerokimi jak rzeka i wąskimi uliczkami, na których po obu stronach stoją zaparkowane auta i (uwaga!) nie są to drogi jednokierunkowe, tylko ruch odbywa się w dwóch kierunkach (jak?!). Właśnie te uliczki, to dla mnie największy koszmar. Autostrady są w remontach, mosty są w remontach, skręcasz w prawo, zaraz potem w lewo i na rozwidleniu w prawo, i następnie znowu w lewo. Gdy pomylisz zjazdy – masz „przerąbane”… Dlatego nie lubię jeździć w miejsca, których nie znam. Chociaż tyle dobrego, że ktoś mądry wymyślił Google Maps – nie zgubisz się! Co najwyżej nakręcisz kilka razy, kilka razy zawrócisz, nadrobisz kilka kilometrów, ale do celu trafisz.

Chibi girl car drive

Stary kazał mi wyjechać z domu 1.5h przed terminem w Konsulacie. Według map, droga do jego roboty miała trwać 35 minut. Powiem wam, że szło mi naprawdę super! Praktycznie ani razu nie pomyliłam zjazdów. Dobra passa niestety mnie opuściła na ostatnich 500 metrach. Nawigacja mówi „na rozwidleniu w lewo” – Patrzę, droga ma 5 pasów: jeden w prawo, dwa prosto i dwa w lewo… no to skręciłam w lewo, a to było źle (chyba miałam jechać prosto…) i trafiłam na jakąś remontowaną ulicę, z porozkładanymi, pomarańczowymi słupkami. Dodatkowo korki, bo ludzie albo z pracy, albo do pracy, albo na zakupy, no masakra jakaś!!! Ale trafiłam! Droga z pracy starego do konsulatu już mnie nie interesowała, bo pojechaliśmy jednym autem i prowadził specjalista ds. Transportu, czyli pan mąż. I całe szczęście, bo parking podziemny, na który dojechaliśmy był straszny (ale były miejsca zarezerwowane tylko dla kobiet – plus dla zarządcy)! Wyjście z parkingu na powierzchnię, to też jakaś porażka. Na szczęście przyuważyłam jakiegoś człowieka, gdzieś w oddali: „chodźmy za nim, on nas uratuje” – mówię i prawie za nim biegnę, by go nie zgubić. To, że o mały włos nie wpadłam pod samochód, nikogo nie zdziwi… wydawało mi się, że stary tylko westchnął pod nosem, coś w stylu „a było tak blisko.” Nie, to nie jest jego szczęśliwy dzień i to ja będę tą osobą, co zgarnie hajs za jego śmierć, a nie na odwrót.

Udało nam się dostać do konsulatu przed czasem (5 minut). Wpuścili nas od razu, sprawdzili, czy nie mamy broni, noży i innych niebezpiecznych przedmiotów. Obsługiwała nas bardzo miła pani (jednak da się być miłym urzędnikiem. Nie to, co w moim rodzinnym mieście „Po co przylazła? Dowód dla dzieci? A po co? A gdzie one są? A to pani dzieci?”), która załatwiła wniosek, mimo, że nie miałam aktu małżeństwa – nawet nie wiedziałam, że muszę go mieć. A na stronie konsulatu jest informacja, że brak wymaganych dokumentów będzie skutkować koniecznością umówienia kolejnej wizyty. Babka mimo wszystko kazała tylko wypełnić papier, że będę go mieć przy odbiorze dokumentu. I gitara!

Wyrobienie paszportu to koszt 110€. Kieszeń zabolała, bo miałabym za to cztery drzewka na balkon… Na szczęscie poszło z kieszeni starego…

16 comments

  1. Gdzieś widziałem mema, że „ORGAZM U KOBIET TRWA 4 RAZY DŁUŻEJ JAK U MĘŻCZYZN. TAK JAK PARKOWANIE.” 🙂 🙂 To tak w kwestii tego jakimi kierowcami są kobiety 🙂 🙂 Co nie zmienia faktu że to faceci powodują więcej wypadków 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Memów o kobietach za kólkiem to ja widziałam od groma, co nie zmienia faktu, że faktycznie parkuje o wiele dłużej niż stary bo muszę się poprawiać…a im więcej się poprawiam, tym gorzej mi to wychodzi 🤣🤣 rzadko się zdarza abym za 1szym razem dobrze stanęła- ale to i tak na pałe jest parkowanie, a nie wynik moich umiejętności

      Polubienie

  2. Pamiętam, że w Niemczech widziałam miejsca parkingowe dla kobiet. 🙂 Nie wiedziałam, czy to przysługa, czy dyskryminacja, ale rozmiar był taki sam, jak wszystkich. 😀
    Raz w życiu byłam w ambasadzie, ale w zagranicznej w Polsce i również wszyscy byli bardzo mili i bardzo pozytywnie nastawieni do świata – choć to tam zrobili mi brzydkie zdjęcie. 🙂 Ale i u siebie trafiałam na miłych urzędników.

    Polubione przez 1 osoba

    • Ja nie czułam się zdyskryminowana, że takie miejsca były, wręcz pomyślałam „fajnie, że ktoś o nas pomyślał” 🤣🤣 ja jakoś nie mam szczęścia do urzędników, przynajmniej w pl 🤷🏼‍♀️

      Polubienie

  3. To musiałabyś zobaczyć ascolanska starówkę po której się jeździ. Jak tutaj pojeździsz, to już nic strasznego dla Ciebie nie będzie. Ja nie kierowca, a mam pełne ręce roboty. Lusterko złóż, lusterko otwórz… Przejdzie, nie przejdzie. Sama radość. A do urzędników też mam szczęście
    Nawet w Italii. Serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

  4. Urzędncy pl są z reguły niekompetentni, może dlatego, że przepisy zmieniają się jak chorągiewki, jak wiatr zawieje i kiedy ekipa rządząca się zmienia 🙂
    Serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

  5. Auto w automacie to cud miód i orzeszki, a ja się tak długo przed nim opierałam, twierdząc, ze podczas jazdy zasnę z nudów. I tak od 3 lat jeżdżę w automacie i po prostu zadaję sobie pytanie, czemu ja taka uparta byłam…Nie wrócę już do manualnej skrzyni, mimo że ponad 30letniej praktyki.
    Mnie google maps zamiast na wjazd na autostradę skierowała w pole kukurydzy. A ze było tam najpierw wzniesienie to tym większe moje było zdziwienie jak droga nagle się skończyła ;D

    Polubione przez 1 osoba

    • Ja na szczęście poki co takich wpadek z Google Maps nie miałam. Znam duzo ludzi, którzy jak już raz automatem pojeździli, nie wracają do manualnej skrzyni… no chyba, że to urodzeni kierowcy, jak mój stary…

      Polubienie

      • Mój jeździ na co dzień i takim i takim. A jeździ dużo od 17 roku życia,
        Mnie tylko jeszcze raz, ale wtedy za kierownicą była Tuśka. Ubaw miałyśmy z tego nieziemski, a jakie widoki, tym razem pola rzepaku :)))

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s