Seks to zdrowie

Zmęczona, przebywaniem z chłopcami dłuższą ilością godzin, niż dwie na dzień (haha!), czekałam aż drugi smark się wykąpie. Nie wiem, która była godzina… 19? Chciałam wziąć szybki prysznic, nakremować buzię i iść spać. Nawet maseczkę sobie odpuściłam. Rypać to, mogę być stara! Ha! Żartuję, zrobię sobie następnego dnia.

Czekając na wolną łazienkę, grałam w kulki na telefonie (muszę pomyśleć nad jakimś detoksem od kulek). Nagle wpada stary, z Angorą, co to sobie jakiś czas temu w polskim sklepie zakupił, i macha mi nią przed oczami.

– Czytaj! To, o, tutaj! – I paluchem pokazuje artykuł, a właściwie to wywiad z jakąś tam psycholożką, o tym, że „seks to zdrowie”. Mój stary, to oczywiście, profesor habilitowany nauk medycznych (sarkazm) i zawsze powtarza, że seksem można wyleczyć wszystko, od bólu głowy po nowotwór. I może „trochę” prawdy w tym ma, bo się z tego wywiadu dowiedziałam, że dzięki uprawianiu seksu, kobieta nie ma żylaków, torbieli na macicy itp. Super podniecające i zachęcające, prawda? „Chodź skarbie, pokochamy się, to nie będziesz miała żylaków” – sami słyszycie, jak to zachęcająco brzmi.

Było tam też napisane, że polki nie inicjują seksu, bo boją się odrzucenia. Wolą zająć się domem, dziećmi, obiadem, lekarstwem na nowotwór i fizyką jądrową (te dwa ostatnie to moje osobiste przykłady) i nauczyć się życia bez seksu… niż doznać ODRZUCENIA. I coś w tym jest! Opowiem z własnego doświadczenia, które nastąpiło nie później niż godzinę od merdania gazetą przed oczami.

Wykąpałam się i szybko ogarnęłam do spania. Właże pod kołdrę i przysuwam się do starego. Praktycznie od razu podłapuje temat. Więc jest miło, są pocałunki i głaskanie. I nagle, po jakiś 5 minutach, on mnie odsuwa i wypala:

– Dobra, dosyć, bo lody mi się roztopią. Idź pograj w te swoje gry, a ja posłucham co tam na Ukrainie.

I włączył 45 minutowy filmik na YT, co tam słychać na froncie (i wpierdziela przy tym lody). Takie tam „krótkie” podsumowanie dnia dzisiejszego, jakie straty po stronie Ukrainy, jakie po stronie Rosji, coś o Białorusi, o USA… I ogólnie nie byłoby w tym nic strasznego (nie, dobra, byłoby i tak), ale on po jakiś 30 minutach tego filmu zasnął. Normalnie, skończył się filmik i zapadła cisza. Patrzę na niego, a on ŚPI! Nawet sobie pochrapuje przez sen. No i przyznam się, że byłam trochę (BARDZO!) zdenerwowana. Odrzucił moje zaloty, aby pooglądać filmik, na którym zasnął… no coś „wspaniałego”!

A później będzie chodził i marudził, że to JA nie mam ochoty na seks i pozbawiam go tym samym, tej niezwykłej mocy uzdrawiania.

Chibi love

Ech… idę zagrać w te kulki…

15 comments

  1. Dekadę temu spędzałem sporo czasu poza granicami kraju. Jakieś pół roku spędziłem w dużym mieście u naszych zachodnich sąsiadów. Kolega pomógł zorganizować mi lokum blisko biurowca. Trzy pokoje, kuchnia, łazienka. Skromną powierzchnię dzieliłem z odrobinę starszą dziewczyną która pracowała w finansach. Generalnie nasz kontakt ograniczał się do wymiany uprzejmości czy rozmów o pogodzie. Popołudniami ów pani spędzała czas przed książkami, na kursach, zaś weekendy przeznaczała na studia.

    Nastał grudzień. Planowałem wrócić po nowym roku lecz w domu atmosfera była nie do zniesienia. Współlokatorka była zaskoczona. Streściłem swoją historię. Przyznała, że od dawna spędzała święta sama. Po południu kurier dostarczył zaległe prezenty. Kolejny wibrator do kolekcji. Wodoszczelny z wieloma opcjami. Wieczorem został użyty podczas kąpieli. Podobno sprawdzał się znakomicie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s