Fachowcy od dachu

Wracałam właśnie z praniem z piwnicy. Tak, chodzę nadal trzy poziomy niżej, aby zrobić pranie. Nie mam wyjścia. Rozłożyłam już suszarkę na balkonie, bo skoro przestało padać, to trzeba korzystać z pogody.

Dzwonek do drzwi.

– Dekarze będą dziś o 14:00… no dobra, może o 14:30, a może o 15:00. Będzie pani w domu? – pyta Hausmeister.

Tak precyzyjnej godziny to nawet DHL nie podaje. Sprawdź, proszę, o której będzie paczka… coś między 7:00 a 22:00.

Czy ja w tej sytuacji powinnam to pranie zabrać z balkonu? Czy ten dekarz wejdzie na dach przez te zamontowane płotki? Czy dzieciak nr 2 powinien zabrać/posprzątać pułapki z klocków lego porozwalanych po całym salonie? Czy mam na tę okazję umyć włosy? Nie, spoko, wystarczy uczesać.

O 14:20 przyszedł Hausmeister z jakimś gościem. Przechodząc przez salon poczynił szybki Look na plamę sufitową (tak, nadal wygląda jak dusza spływająca do Hadesu) i dzida na balkon. Sprytnie omijał porozwalane LEGO (dzieciak nie miał ochoty sprzątać. Ja też nie). Lezę za nim, uważając aby nie nadepnąć na klocki, z nadzieją, że nie będzie kazał mi ściągać płotków. Bo jak to się niby robi? A ten ziomek, jak małpa (w pozytywnym znaczeniu, mam na myśli sprawność fizyczną), noga do góry (przysięgam, że nie wiem, czego się złapał) i hop, już był na dachu.

– Widzę! Znalazłem „TO!” – krzyczy fachowiec po dwóch sekundach.

TO, czyli przyczynę przeciekania dachu. Znowu dzwonek do drzwi. Drugi gościu niesie jakiś sprzęt, jakby porozumiał się ze swoim kolegą telepatycznie i tak samo, jak ten pierwszy, wszedł do mieszkania i dzida na balkon. Dekarz postukał, popukał i zeskoczył z dachu. Jakby z huśtawki zaskakiwał.

– Załatwione! Do widzenia.

I poszli. Hausmeister w drodze do wyjścia jeszcze rzucił słowem, coś o tej plamie i zmył się szybciej, niż kreda z chodnika podczas deszczu.

Załatwione. 3 minuty.

No… i już.

Chibi wtf

7 comments

    • Ja mam balkon i z dwóch stron dach jest pochyły – stąd te przeklęte skosy. A tam, gdzie przeciekło to jest taka jakby kopuła. No jakby zleciał to 3 poziomy do ogródka sąsiadów w krzaki. Może by przeżył ale pewnie i inwalida. Byłam w szoku, że w sumie przyszli i poszli. Spodziewałam się akcji co najmniej na godzinę.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s